Jest nas cztery, znamy się z różnych źródeł.
Acrimonia: acrimonia.hunt@gmail.com
RCS: samala.black@gmail.com
Kontakt:
MJP: marlena13n@gmail.comAcrimonia: acrimonia.hunt@gmail.com
RCS: samala.black@gmail.com
MJP — Morowa Jutrzenka Południa
Mam na imię Marlena, ale za każdym razem gdy ktoś się do mnie zwróci pełnym, niezdrobnionym imieniem mam wrażenie, że wpadłam w kłopoty. Więc jeśli możesz mów mi Marley, Marv lub Marlenka.
Mam zaledwie piętnaście lat, a może aż? Czasami mam wrażenie, że urodziłam się o wiele lat za późno, przez co nie zawsze dogaduję się z rówieśnikami. Chodzę do łódzkiego gimnazjum, (a już niedługo liceum) ale mieszkam pod Łodzią. I jestem z tego bardzo zadowolona, bo dzięki temu mieszkam w miłej okolicy, której bym za nic nie zamieniła na hałaśliwe miasto.
Mimo, że nie jestem jeszcze pełnoletnia mam wiele planów i marzeń. Chcę pójść na medycynę i zostać koronerem (bądź jak kto woli: patologiem sądowym). Mało rzeczy jest w stanie mnie obrzydzić, a zawsze fascynowała mnie śmierć i różne procesy zachodzące w ciele człowieka, więc myślę, że to praca w sam raz dla mnie.
Marzę też o tym, by zostać znaną pisarką (i nie chodzi tu tylko o pisanie książek, ale również fanfiction) i znaleźć sobie jakieś miłe przytulne mieszkanko, na przedmieściach. Niczym w serialach, które nałogowo oglądam.
Co by tu jeszcze...? Mam brązowe włosy, szare oczy i okulary zsuwające się z nosa. Najwygodniej mi w trampkach, dżinsach i jakiejś podkoszulce (byle by brudne nie było i nadawało się do chodzenia). I to... to w sumie tylko.
Może jeszcze tylko to, że mam najlepszą starszą siostrę na świecie. Bo która starsza siostra chciałaby pisać z takim Smarkiem fanfiction (i nie tylko)?
Moje teksty można znaleźć na: fanfiction.net, archive of our own, wattpad i forum Imaginarium. Zachęcam do zostawienia „lubię to” na moim fanpage'u.
Acrimonia
Mam na imię Klaudia, ale tylko w dowodzie. W internetach mówi się do mnie Acrimonia, a najczęściej Acri, to najbezpieczniejsze. Mój nick powstał z wcześniejszej fascynacji smokami. W chwili obecnej mam 19 lat (może nie zapomnę tego aktualizować) i jestem szczęśliwą tegoroczną maturzystką profilu biologiczno-chemicznego z rozszerzonym angielskim i (co mówi samo świadectwo) niemieckim. Od tego roku mam nadzieję zacząć studia medyczne na kierunku lekarskim lub na pielęgniarstwie. Mieszkam w Radomiu i, wbrew pozorom, nie mamy tu samych chytrusów, naprawdę. Z całego serca mogę Wam polecić pokazy Air Show, bo widowisko niesamowite.
Planów na przyszłość mam kilka, a wiele z nich zależy od tego, czy się dostanę na ten kierunek studiów, jaki chcę. Marzę o tym, by robić w przyszłości to, co mi się podoba, żeby chodzić do pracy z chociaż niewielkim uśmiechem, a nie smętną miną. Wiem jedynie to, że chcę się obracać w świecie okołomedycznym. Chciałabym bardzo też pisać książki dla dzieci, które miałyby coś ze starych, pięknych bajek i dobranocek, bo dzisiejsza telewizja nie pokazuje niczego ciekawego dla dzieci.
Od niedawna oglądam seriale, przy czym lista jest już naprawdę długa, a tylko się rozrasta, a sporo pozycji z polecenia MJP i RCS, jest za co dziękować. Uwielbiam czytać książki, zwłaszcza kryminały, thrillery i biografie. I oczywiście fanfiki – czytam (dużo) i piszę (trochę mniej).
Czasem bywam nerdem, rzekomo.
Moje teksty można znaleźć na fanfiction.net, wattpadzie i ao3. Obecnie prowadzę bloga-fanfika o dramione
RCS — Różowy Ces Słońca
Mam na imię Daria, ale większość ludzi nazywa mnie Ami i o to prosiłabym też Ciebie. Urodziłam się 14 marca 1996 roku — mam 20 lat. Obecnie studiuję. Konkretnie na KISM Uniwersytetu Śląskiego, to znaczy międzyobszarowo. Realizuję programy: filologii polskiej (spec. nauczycielska), psychologii oraz pedagogiki (spec. wczesnoszkolna i przedszkolna). W przyszłości chciałabym pracować z dziećmi, nieważne czy jako polonistka w podstawówce czy przedszkolanka czy terapeutka. Zobaczymy, gdzie poniesie mnie nurt. Moją ambicją jest zostać matką. W fandomie Harry'ego Pottera jestem od 2005 roku, tak — miałam 9 lat, a samą serię poznałam (i pokochałam) tak wcześnie, że jeszcze wtedy ktoś inny mi ją czytał. Miałam około czterech latek.
Jestem z południa Polski, konkretnie... Sosnowca! Uważam to miasto za całkiem wspaniałe i na każdym kroku podkreślam, więc czemu teraz też bym nie miała: Sosnowiec jest w Zagłębiu Dąbrowskim, a nie na Śląsku. Nope. Jesteśmy po prostu częścią województwa śląskiego — tak jak Częstochowa, a przecież o niej nikt normalny "Śląsk" nie powie, to czemu o Sosnowcu ciągle to słyszę? Postarajcie się zapamiętać, dobrze? Sprawicie mi tym ogromną radość. Zresztą, nie tylko mnie, Śląsk też nas nie chce. A w ogóle: wiedzieliście, że jest Dolny i Górny Śląsk? To dla nich równie ważne jak rozróżnienie Zagłębia dla nas, więc ten, uważajcie na geografii. (Jest jeszcze kilka mylonych regionów w Polsce).
Ten trochę abstrakcyjny nick (ces to taki dźwięk) oznacza po prostu szczęście, na którym staram się oprzeć swoje życie. Poza tym, różowy to mój ulubiony kolor. W wolnych chwilach pochłaniam i tworzę fikcyjne historie. Kocham teatr, operę, filmy, seriale, książki, gry, anime, komiksy... Wszystko co ma fabułę. Wszystko.
Moje teksty można znaleźć na: fanfiction.net, archive of our own, wattpad (ale z tym akurat średnio coś) i przede wszystkim na forum Imaginarium, gdzie wrzucam je zwykle szybciej i sprawniej. Do tego mam tumblra z moimi tłumaczeniami headcanonów z uniwersum Harry'ego Pottera: For PL HP Fans — zapraszam serdecznie. Zachęcam do zostawienia "lubię to" na moim fanpage'u, gdzie informuję na bieżąco o rozwoju opowiadań oraz marudzę o życiu. (I wrzucam zdjęcia kota!)
Papryczka Chili.
Mam na imię Patrycja i zdecydowanie nie lubię, jak ktoś zdrabnia moje imię inaczej niż Pati, choć i tak wolę, by zwracać się do mnie Patrycja. Papryczka Chili wzięła się od imienia – nie ma tu zbyt dużej filozofii, po prostu Papryczka to jedno ze zdrobnień Patrycji, a Chili… no cóż, zostało dodane, by nie było smutno (a poza tym – ja naprawdę uwielbiam dodawać papryczkę chili do potraw!). Urodziłam się 4 czerwca 1993 roku, a to oznacza, że oczko stuknęło mi dwa lata temu. Studiuję dwa kierunki humanistyczne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach - filologię polską (spec. dziennikarstwo i komunikacja kulturowa) oraz sztukę pisania. Mam za sobą profesjonalny kurs wizażu oraz organizacji ślubów i wesel, niedługo zaczynam baristę i barmana, a w niedalekiej przyszłości studium fotografii. W przyszłości nie wiem gdzie mnie poniesie, ale staram się być przygotowana na wszystko. Od trzech lat prowadzę bloga - Humanistka na obcasach - i to jemu poświęcam najwięcej wolnego czasu. Robię dużo rzeczy na raz, czasem myślę, że chwilami za dużo.
Mieszkam właściwie w samym sercu Śląska, bo tuż przy granicy z Katowicami. Moje serce jest czarne jak węgiel, wydobywany ze śląskich Kopalni – kocham mój region i staram się pokazywać go z jak najlepszej strony, a przede wszystkim chcę zmienić podejście innych do samego serca województwa śląskiego. W końcu nie taki diabeł straszny, jak go malują (lub przedstawiają na zdjęciach). Jestem nieco zafiksowana na punkcie mojego Śląska – uważam, że to naprawdę odjazdowe miejsce i staram się go bronić, gdy inni atakują. Czasy gęstego powietrza są już za nami.
Lubię naprawdę wiele rzeczy, ale głównie skupiam się na robieniu zdjęć, pisaniu tekstów wszelakich, czytaniu książek, a także gotowaniu i pieczeniu wszystkiego, na co przyjdzie mi ochota lub o co ktoś mnie poprosi. Moją twórczość można znaleźć na: wattpad, flog, instagram, photoblog, tumblr i twitter, chociaż z tym ostatnim mam pewne problemy (brak systematyczności, no co poradzić…). Zapraszam również na Humanistkę na obcasach – zarówno na blog, jak i fanpage. Na Papryczce staram się informować na bieżąco o wszystkim, co dzieje się z moją twórczością. I mną. Będzie mi miło, jeśli zostawicie lajka.